Blog

Ogólne Historie Aplikantów Wielka Brytania Wielka Brytania

Studia w UK – historia. Pierwsze dni oczami studentki Roehampton University

Studia w UK – moja historia

Chcecie wiedzieć jak moja przygoda ze studiami w Anglii się zaczęła? Usiądźcie wygodnie i przeżyjcie to ze mną jeszcze raz.

Studia w UK – historia mojej przygody na angielskiej uczelni. Najgorzej wspominam pierwszy dzień, bo był on pełen lęków, czy sobie poradzę. Cały czas zastanawiałam się, czy studia za granicą to był dobry pomysł. Dzień przyjazdu był dla mnie bardzo płaczliwy, z uwagi na to, że jestem bardzo związana z moim domem, rodziną i narzeczonym.

Jak się potem okazało, nawet jeżeli jesteście w związku to wcale nie oznacza że musicie zrezygnować z marzeń. Prawdziwa miłość wszystko wytrzyma.

Wracając do dnia mojego przyjazdu, śmiać mi się chce, kiedy myślę o mnie i o tych dwóch wielkich walizkach, które za sobą ciągnęłam. Kiedy znalazłam się już na terenie uczelni, było wielu ludzi chętnych by mi pomóc. Wykupiłam sobie pościel i zostałam zaprowadzona do mojego nowego pokoju.

Rozpakowałam się i pierwsza, najtrudniejsza noc była już za mną, a później było tylko coraz lepiej. W związku z tym, że potrzebowałam znaleźć pracę, od razu zabrałam się za jej szukanie.

Z tego co wyczytałam jeszcze przed wyjazdem, do podjęcia pracy konieczny jest NIN (National Insurance Number), o który możemy ubiegać się będąc dopiero w Wielkiej Brytanii. Należ zadzwonić na infolinię, żeby umówić się na spotkanie, na którym urzędnik przeprowadzi z Nami krótki wywiad na temat tego kim jesteśmy, skąd przybywamy i jaki jest cel Naszego pobytu w Anglii.

Studia w UK – historia poznawania znajomych

Powinniśmy też otworzyć konto w banku, wypłata musi mieć gdzie dochodzić. Polecam udać się do banku – tam wszystko Wam wyjaśnią. To były chyba moje trzy główne zmartwienia, dlatego jak już wszystko sprawnie uda się załatwić, możemy zacząć cieszyć się przygodą.

Studia w UK - historia znajomi
Zawieranie nowych znajomości na studiach jest łatwiejsze niż myślisz

Zależy kto jak woli, ale ja wolę przeżywać przygody w towarzystwie i zdecydowanie zamiast samotności wybieram ludzi. Ale gdzie poznać tych ludzi, skoro jesteśmy nowi w obcym społeczeństwie?

Ciekawym wydarzeniem, które organizuje nasza uczelnia, jest Fresher Week – powiedzmy, tydzień imprez dla nowicjuszy. Interesujące zajęcia, wycieczki i możliwość nawiązania kontaktu z innymi studentami. Pamiętajcie, że wszyscy mają to samo zmartwienie – też są nowi i samotni, dlatego możecie połączyć siły i przejść przez ten trudny czas razem. Polecam!

Będziecie czuć się pewniej i spokojniej, że jest ktoś, do kogo możecie się zwrócić. Zatem pierwszy tydzień mamy już z głowy, bo uczelnia zapewnia dużo atrakcji i możemy zapomnieć o nudzie. Korzystając z okazji że nie ma jeszcze zajęć, dobrze poświęcić ten czas na zapoznanie się z terenem. Dobrze udać się na zakupy do sklepu – Asda, gdzie ceny są naprawdę korzystne.

Zdecydowanie sytuacja w której się znajdziecie będzie czymś nowym, bo będziecie z dala od swojego domowego kąta i nie będzie Waszych najbliższych, ale będzie dobrze, potrzeba Wam tylko trochę czasu.

Przyzwyczaicie się do tego że trzeba liczyć na siebie i właściwie jak sobie pościelicie to tak się wyśpicie. Tak jak już wspominałam, z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Trzeba się tylko pozytywnie nastawić i otworzyć na wspaniałą przygodę, jaką są studia za granicą.

Autor: Angelika Dudziak

Studia w UK – historia