Blog

studia muzyczne w Londynie, studia muzyczne za granicą
Historie Aplikantów Ogólne Wielka Brytania

Studia muzyczne w Londynie

Studia muzyczne za granicą – jak się zaczęła moja historia?

Co zrobiłam, żeby rozpocząć studia za granicą w Londynie? I czy było warto?

Studia muzyczne za granicą? Brzmi ciekawie. Wiedziałam że można studiować za granicą, ale myślałam, że potrzeba do tego mnóstwa pieniędzy (no i trochę trzeba jednak, przynajmniej na start).

Kiedy Olga – założycielka Elab opowiadała, że wcale nie jest tak trudno się tam dostać i że da się wszystko ogarnąć, zaczęłam planować. Jestem muzyczną duszą, ale nie chciałam do końca studiować Jazzu w Katowicach…To nie do końca moja bajka. Zdecydowałam: studia muzyczne za granicą!

Musicie też wiedzieć – jestem praktykującą (a przynajmniej starającą się) chrześcijanką i staram się wszystko poddawać Bogu. Tak też zrobiłam ze studiami i to odegrało wielką rolę w tej historii.

Przed wyjazdem

Mnóstwo rzeczy się działo w moim życiu w czasie matur i aplikacji na studia… Rozstałam się z chłopakiem, moje wyniki z matur nie były takie jak miałam nadzieję że będą, ale przydarzyło mi się też kilka pięknych rzeczy, które nie zdarzają się na co dzień – taki cud w sumie. Spółka węglowa mojego miasta (JSW S.A.) zrobiła mi duży prezent, chcieli mnie wspomóc w moich planach i dzięki nim oraz moim znajomym miałam zapewniony start.

Dostałam się na University of Westminster na BMus Commercial Music Performance. To dość proste studia jeśli kochasz muzykę i chcesz się nią na serio zajmować – ciężko czegoś nie zaliczyć. Trzy dni w tygodniu są zajęcia, aczkolwiek większość z nas siedzi tu prawie 24/7. Tak to działa!

Mamy kilkanaście salek do ćwiczeń, kilkanaście sal studyjnych gdzie możemy profesjonalnie nagrywać swoje kawałki, pracujemy z różnymi fajnymi rzeczami, możemy wypróbowywać instrumenty, keybordy do których nie zawsze ma się dostęp.

Każdy ma inne zdanie co do tych studiów ale ja się w tym miejscu zakochałam, codziennie jestem otoczona kreatywnymi ludźmi co jest mega motywujące. Oprócz artystycznej pracy pracuję jeszcze w kawiarni i daję jakoś radę. Nie zawsze jest łatwo.

Wybijcie sobie z głowy że będziecie tu mieli tylko sielankę, ale jeśli naprawdę czegoś chcecie to dacie radę.

To głęboka woda, ale naprawdę się opłaca. Poznacie dużo wspaniałych ludzi, znajdziecie przyjaciół z różnych zakątków świata i co najlepsze będziecie mieli możliwości do rozwinięcia skrzydeł. Nie ma co zwlekać!

Autor: Laura Velasquez